piątek, 30 stycznia 2015

BUKIET NIEZAPOMINAJEK


NIEZAPOMINAJKI


To są kwiatki z bajki


szczególnie zimą...... 

                      




Krótka historia powstawania krok po kroku:

                       

                                

                               

                               







niedziela, 4 stycznia 2015

ZE STAREGO W NOWY (z Aniołami)



Plejadą czerwonych Aniołów żegnam Stary i witam Nowy Rok, życząc sobie i Wam Wszystkim wszystkiego co najlepsze!!!!!!!






piątek, 5 grudnia 2014

wtorek, 4 listopada 2014

Szafeczka Ewy


Zachciało się Ewie do kompletu dwóch szybek. 

Tak to już u mnie jest: Mówisz i Masz.

Z przyjemnością pochyliłam się ponownie nad jesienno-owocowym motywem.



Goła szafka - bez szybek.



A tu już ubrana - prawda, że miło?












Ale było też i przez chwilę strasznie. Szybka z gruchą była już zakończona, spatynowana, gotowa do obsadzenia i nagle trach...... pękło szkło. I od nowa : wylutowanie, przycinanie, szlifowanie, wlutowanie..... ale udało się !!!!! 



              



niedziela, 5 października 2014

Plafon sufitowy "PAJĘCZA SIEĆ Z KROPLAMI ROSY"

                                                                  


Plafon sufitowy o średnicy 35 cm powstał jako uzupełnienie do dwóch mniejszych 25- centymetrowych: 

Pomyliłam się, sądząc iż droga, którą pokonałam wykonując poprzednie dwie pajęczynki była drogą wystarczającą do łatwego tworzenia kolejnej. Myślałam sobie: będzie szybko, bezproblemowo i przyjemnie. Ale co to, to nie. Nowe wyzwanie, nowy metalowy kołnierz (masakra), praktycznie nowy projekt. I znów, gdyby nie przyjaciele: Rycho i Dorotka, poległabym z pewnością. Wszelkie blaszano-niewdzięczne prace wykonał zręczny technik Rysio - ciął, szlifował i piłował. Dzięki temu kołnierz utrzyma plafon w jakiejkolwiek konfiguracji Pan Sylwester zechce go sobie umocować. A wyobraźnia co do konfiguracji artystycznych jest u Pana Sylwestra nieskończenie wielka. 




Po pierwsze - projekt i wykonanie formy


Po drugie - wykonanie szablonu (Keta jak zwykle pomaga)

Tu już plafon prawie, prawie, ale bez "kropli rosy"

Walka z blachą - prawie jak walka z wiatrakami pewnego rycerza

I gooootoweee!!!!!
Teraz już tylko czekam na fotkę jak wygląda gotowy plafon w swoim miejscu docelowym. Jak tylko będę w posiadaniu takowej umieszczę ją na blogu.